1. Gosposia proboszcza czesc I


    Data: 08.05.2022, Kategorie: Zdrada Autor: Szewelska

    ... szpargałów . Powiedziałam nie zdjąć sobie sprawy ze kokietuje biednego Kazika. - Dzięki tym szpargałów pani Asiu jeszcze coś tu działa. - Zależy pani żebym to szybko zrobił ? Zapytał . - Tak o ile to możliwe to tak. Powiedziałam, siedząc na stole i bujałam nogami. - A nagroda będzie pani Asiu? Zbaraniałam, ścięło mnie z nóg to pytanie, ze skoczyłam ze stołu i zapytałam . - co pan ma na myśli ? Niech pan proboszcza poprosi o nagrodę. - Niech się pani nie denerwuje żartowałem tylko. - A co by pan chciał za nagrodę zapytałam zalotnie przegryzając palec . Pomyślałam po kokietuje go trochę, za chwile będzie mi jadł z ręki. - Niewiem panie kościelny co pan ma na myśli. - Nic takiego pani Asiu. - Skoro nic takiego To niech pan mówi jasno i konkretnie. - A nie obrazi się pani? - Niech pan - Niech pan mówi , zgodzę się albo nie. - Chciałbym, żeby pani..... - chciałbym zobaczyć pani nóżki całe. Zaczerwienił się stałam chwile w milczeniu patrząc na niego, z jednej strony wzbudzał litość z drugiej sama nie wiedziałam jak to opisać. - zgoda odpalam , ale tylko popatrzeć. - Tylko pani Asiu tylko. Oparłam się o stół siadłam tak jednym pośladkiem i zaczęłam podciągać spódniczkę, powoli , niemal do miejsca gdzie były spinki trzymające pończochy. Kościelny Kazik zaczerwienił się, drżały mu ręce . - i jak ? Zapytałam. - Cudowne pani Asiu cudowne. Wstał i ruszył w moim kierunku trochę się przestraszyłam ale, on tylko do szuflady po jakiś element. Boże pomyślałam , jaki on nieśmiały, ogrodnik ...
    ... już by mnie brał na tym stole, na różne sposoby. Przez chwile tak siedząc patrzyłam jak Kazik momentami nie spuszcza ze mnie oczu. Pomyślałam pokaże mu inaczej. Zeskoczyła ze stołu, obróciłam się tyłem i podciągnęłam spódniczkę tak wysoko, żeby zobaczył uda nad pończochą. Obserwowałam go katem oka, przełykał nerwowo ślinę. -zaschło mi w gardle na ten widok pani Asiu. Powiedział po czym ruszył w moją stronę. Widziałam że na stole stoi butelka z wodą. Ale się zdziwiłam, on nie chciał wody chciał mnie. Podszedł z tyłu załapał w biodrach i przyciągnął do siebie. - Kazik !! Puść miałeś tylko patrzeć !! - Dosyć się napatrzyłem na ciebie, jeszcze zanim zaczęłaś tu pracować, obserwowałem cię zawsze i zawsze uważałem że jesteś najlepsza dupa w mieście. Po tych słowach wygiął mi ręce do tylu skrzyżował na plecach i pochyłym mnie do przodu, nie mogłam się ruszyć , szarpała się chciałam go kopnąć ale na nic moje próby. - Kazik kurwa mać puść bo będę krzyczeć. - nie będziesz, już dawno byś krzyczała. I tu poczułam jak jego palce dotykają mojej pusi. Wiłam się jak wąż chcąc się wyzwolić i w tem. - ychyyych kaaaziiik nieeeees!!! Poczułam dwa palce Kazika w mojej pusi, poruszał rytmicznie a ja stłam się mokra. Dyszałam i prosiłam błagalnie. - Kazik puszczaj, och, ooooonieeee! Kazik proszę ja nie chce. - Chcesz wiem że chcesz, wreszcie biorę to co chce a nie to co muszę. I w tym momencie westchnęłam - aaaaachaaaałaaaaa, nie nieee!! Poczułam w sobie kazikowego chuja. Rąbał mnie jak drwal nie ...
«1...345...8»